@Lucius: zdenerwowac to sie powinien amerykanin, widac jak go polak klepie otwartą dłonią, w momencie gdy ma założoną dźwignie, co oznacza ze sie poddaje, amerykaniec nieopatrznie go puscił zanim sędzia przerwał walkę (widocznie nie chciał mu całkiem zniszczyć tej ręki) i wtedy polak sie rzucił i mu wp$#!%##ił :/
nie jestem fanem ani znawcą ale z tego co mi wiadomo walkę kończy sędzia i do tego czasu powinien trzymać dźwignie a uszczerbek na zdrowiu mają wpisany w ryzyko zawodowe ;)
@arhibald: No w tym wypadku sędzia walki nie skończył a powinien, czyli dał dupy. Coś jakby napastnik zagrał ewidentnie ręką w polu karnym, którą sam zauważył, przeciwnicy przestaliby grać bo pomyśleli, że naturalny będzie gwizdek, sędzia nie odgwizdał i padł gol pod ich nieuwagę. Z jednej strony obrońcy i bramkarz sami sobie winni z drugiej bramka zdobyta nie fair.
@tashtrac: widać ewidentnie, polak klepie go otwartą ręką, amerykaniec go puszcza i jeszcze rozstawia ręce żeby tamten swobodnie się wydostał, polak po chwili się rozmyślił i zaczął go nap%##!%%ać. Sędzia powinien przerwać walkę, a ten amerykanin niech następnym razem trzyma dźwignie dopóki sędzia się nie rzuci i nie uwolni jego rywala. Już widzę że tashtrac jest minusowany za to że opisuje stan faktyczny, także jak chcecie to się oszukujcie, polak czy nie polak odj##ał straszną ch#$nię.
@tashtrac: W 3:33 to na pewno nie było klepania. Ta pozycja w której jego ręka była miedzy jego nogami, nie była dla niego zagrożeniem ponieważ McKenzie by moc założyć balache (czyli ta dźwignie na rękę na która chciał go poddać) musi "mieć" łokieć przeciwnika bo dźwignia to nic innego jak próba "wygięcia" stawu, a w wspomnianym 3:33 Polak ma łokieć bezpieczny, schowany można by rzec.
@casual: Po pierwsze to mógł klepać to zdał sobie sprawę, że ma niesprawną rękę a po drugie jakkolwiek logicznie byś tego nie argumentował to to klepanie WIDAĆ więc nie wiem po co o tym dyskutować.
Imię nie polskie, urodzony w USA, wątpię by znał polski język. Czy to Polak?
A co do złamania, to mimo, ze dźwignia była na staw łokciowy to nie ma pewności, że jego dotyczyło uszkodzenie.
Dla przykładu: http://www.youtube.com/watch?v=dGN0SVw9R-Y pękła kość, chyba promieniowa.
Nie żebym się mądrzył, bo "Polish Pistola" rozwaliłby mnie w 5 sekund (albo i szybciej), ale myśle że następnym razem jak będzie miał okazję zakończyć walkę, tak jak miał w 2:56 nie zawacha się wykończyć rywala, szczególnie mając w pamięci bolesne wyginanie ręki (ładnie założone swoją drogą)
@fidel:
Ponieważ jak wielu sportowcom którzy chcą coś osiągnąć pozostanie przy polskich barwach zasłania możliwości kariery i/lub rozwoju. To poza Polską muszą podpisywać sponsoring, kontrakty itd a w zamian często muszą mieć takie a nie inne barwy.
Nie znam się na detalach, ale, czy to nie jest tak, że jak się złamie rękę na wysokości łokcia, czy nogę na wysokości kolana - to już ta nigdy nie będzie całkowicie sprawna?
@simperium: Ekspertem nie jestem ale sprawa uszkodzeń stawów może być trudniejsza do wyleczenia niż złamania w innych miejscach. Sam miałem złamanie kości łódeczkowatej w nadgarstku (sama kość bardzo ciężko się zrasta ponieważ jest bardzo źle ukrwiona a dodatkowo gdy pęka to uszkadza naczynia krwionośne wokół co spowalnia regenerację), to dość świeża sprawa więc wiem jak ciężko odzyskać sprawność w nadgarstku.
@simperium: Miałem złamanie w łokciu. Ręka nie jest całkiem sprawna, a na pewno nie ma tego pełnego zgięcia co w przypadku zdrowej (coś w rodzaju blokady - mogę ją wyprostować, ale zgiąć tylko do ok. 90 stopni). Złamanie jest paskudne, wymaga długotrwałego leczenia i pracy. Dużo zależy od lekarzy, czy dobrze ją złożą, a także od własnej pracy podczas rehabilitacji. Podobno można wrócić do poprzedniego stanu, ja nie miałem tego szczęścia.
@simperium:
przy poważnych złamaniach potrzebna jest rekonstrukcja, niekiedy jest to zabieg z użyciem drutów i stabilizatorów ale myślę, że ograniczenie sprawności dotyczyć będzie jedynie wychylenia łokcia
@simperium: Nigdy nie można powiedzieć że złamanie na takiej wysokości ma takie a nie inne konsekwencje. Sprawa jest bardzo skomplikowana i zależy od miejsca złamania - to naprawdę baaardzo obszerny temat. Ale ogólnie rzecz biorąc, złamania nieprzebiegające przez staw (czyt. nie uszkadzające powierzchni stawowych) są dosyć stabilne i dobrze się goją nie pozostawiając większych unieruchomień, w przeciwieństwie do tych drugich w których przerywa się ciągłość powierzchni stawowych. Tutaj poza tym że ciężko jest odzyskać bezbolesną pełną ruchomość to na pewniaka "na starość" możemy się spodziewać zwyrodnienia. Jestem fizjoterapeutą, chętnie odpowiem na nurtujące Was pytania:) Pzdr.
edit# @poacher: Nie ma czegoś takiego jak "wychylenie", masz do wyboru zgięcie i wyprost.
I nie chodzi mi o to żeby tym poprawianiem zrobić z Was idiotów:)
@simperium:
Chyba prawie zawsze nie będzie już do końca sprawna. Ja miałem "wieloodłamowe złamanie wyrostka łokciowego ze znacznym przemieszczeniem odłamów" (brzmi nieźle, nie?:p), ale trafiłem chyba na chirurga co w młodości był dobry w puzzlach:) Tak mi go poskładał (oczywiście przez kilka miesięcy dodatkowo byłem zadrutowany w środku żeby się nie rozpadło), że pracuje normalnie, tylko rano chrupie jak się przeciągam, w ciągu dnia już jest ok. Jedyna różnica jest taka, że jak miałem wcześniej przeprost w łokciach (mogłem się dotknąć wewnętrzną częścią łokci przy wyprostowanych rękach:) to teraz ten po wypadku już się prostuje tylko do linii prostej i dalej nie chce pójść.
@simperium: oczywiście, że nigdy już nie będzie całkiem normalna, po takich urazach może być totalnie zrąbana(np znaczne ograniczenie ruchomości, bóle) ale może też być nawet prawie idealnie sprawna (tak na 99%) ale to już nigdy nie będzie to, co było, ślad pozostaje zawsze, niczym blizna:) wszystko zależy od lekarzy, rehabilitacji...i samego urazu oczywiście.
@simperium: nie do końca mój kolega złamał rękę w łokciu( uprawiał i nadal uprawia kolarstwo górskie). Mial wypadek, spadając z rowera nieszczęśliwie uderzył prawym lokciem o coś twardego. Łokieć mu się rozpadł. Po 2 latach leczenia potem rehabilitacj ręka była sprawna choć dziś do końca jej nie wyprostuje. Nadal jeździ na rowerze a nawet zaczął trenować sporty walki.
@simperium: To ja dorzucę coś o kolanach - miałem złamany kłykieć przyśrodkowy kości piszczelowej - kolano potrafiło samo z siebie wyskoczyć ze stawu (w taki sposób, że się noga blokowała w wyproście) - jedyna rada to dużo, ale to bardzo dużo ćwiczeń - powrót do normy trwał kilka lat
@simperium: 4 lata temu miałem złamaną rękę w łokciu, a teraz jest wyleczona i ma się dobrze
Na upartego mogę poszukać tego zdjęcia z prześwietlenia i wrzucić jak chcesz
Ale nie będę ukrywał, lekarz był zdziwiony, że nadal ruszam tą ręką, co więcej... trenuję akrobatykę (ale nie na wystrzałowym poziomie ;p )
@simperium: Jedno z moich złamań było złamaniem lewej ręki w łokciu. Ręka ma się dobrze, jest stabilniejsza nawet od prawej, tyle że prawa była również parę razy złamana (nie będę opowiadał jej historii, bo jest warta oddzielnego wykopu)... Ale ogólnie w lewej ręce nie odczuwam braków ruchowych, jednak przeprostu łokcia nie potrafię zrobić (za to potrafię polizać łokieć ;D).
Umm, jakby się przyjrzeć to w 3:22 Polak odklepuje (prawą ręką po klacie przeciwnika), tamten ewidentnie go puszcza i zachowuje się w stylu "ok, odklepałeś, puściłem, nie bij" i nagle dostaje łokcie na głowę.
@tashtrac: Osobiście wątpię żeby dwóch ludzi nawalających się po moradach poczuło ledwo co dotknięcie ręką, przeciwnik Baczyńskiego puszcza go, bo po prostu nie było sensu trzymać już dźwigni na jego ręce. Poza tym czemu każdy kto ma tylko pochodzenie Polskie jest od razu nazywany Polakiem, jest drobna różnica pomiędzy pochodzeniem a narodowością, polska krew ok, pochodzenie Polskie ok, ale od razu Polak? Tak jak ktoś wyżej napisał, on ma narodowość amerykańską, imię nie polskie, urodzony w USA. Czemu chcemy przywłaszczyć sobie każdą osobę która robi coś dobrze i ma aby trochę związku z naszym krajem do nas? Pewnie gdyby Baczyński dostał wpiernicz na tej walce nikt by się do niego nie "przyznał".
@tashtrac: Te 'odklepanie' wyglądało bardziej jak przypadkowy ruch ręką, a do tego już w tym momencie jego rywal nie ciągnął dźwigni trzymał tylko nadgarstek Setha jedną ręką, a ramie w łokciu nie było rozprostowane.
@Szajsung: Napisałem "Polak" tylko po to żeby było wiadomo o kogo chodzi, nie chce mi się rozważać czy jest bardziej Polakiem czy Amerykaninem.
A kilkukrotne klepnięcie w ciało przeciwnika zawsze oznacza odklepanie właśnie dlatego, że nie da się kogoś przypadkowo tak poklepać. Klepnięcia były z 3 albo 4, za dużo na przypadek. A dźwignia jest trzymana aż do momentu pierwszego klepnięcia, które następuje w momencie dołożenia drugiej ręki. Nie po to się dokłada drugą rękę do dźwigni, żeby zaraz potem puścić. Ewidentnie był to zamiar odklepania, ewidentnie przeciwnik tak to zinterpretował a, że sędzia nie zareagował to skończyło się jak skończyło.
@tashtrac: Szczerze mówiąc to nie wiem gdzie Ty widzisz w 3:22 odklepanie jakiekolwiek i też za bardzo nie zauważyłem żeby przeciwnik jakoś go puszczał, przecież później od 3:24 cały czas zakłada mu dźwignie.
EDIT: a nie chodzi Ci czasem o 3:33? Bo rzeczywiście tam to wygląda tak jak opisujesz.
co wy p%$$#%!icie... zadnego odklepania nie bylo.
jak juz wymyslamy co tam sie stalo to ja mowie ze:
Polak sie chcial odepchnac od klaty anerykanca i sie na niej posliznal (bo spocona) wic odepchal sie mocniej drugi raz i dlatego przypimina wam to odklepanie
@elmo-pl: Czasami widać nawet gdy nie jest otwarte. Ale musi to być złamanie z silnym przemieszczeniem. Większość złamań to lekkie pęknięcia kości lub stawów, niewidoczne gołym okiem, boli i bardzo puchnie i dopiero rentgen pokazuje co się stało.
John Terry (piłkarz Chelsea Londyn) swojego czasu w druzynie juniorskiej zlamal noge podczas meczu. Adrenalina i nerwy sprawily ze nie czul bolu i dokonczyl mecz. Czy wygrali niestety nie wiem:)
Tu językowe gestapo. Zakopuję za "tough guy". W języku lokalnym mamy na to słowo "twardziel". Pisz albo cały tekst po polsku albo po angielsku, nie mieszaj języków, bo taki misz-masz nie jest bardziej czytelny ani dla Polaka ani dla Anglika. Wobec tego zakopuję z powodem "treść nieodpowiednia".
@sergeantpepper: Innymi słowy, bo widzę, że nie zrozumiałeś - w Strikeforce nawet by nie próbował tak uderzać, bo zostałby zdyskwalifikowany, więc szansy na zwycięstwo wielkiej by nie miał. A znokautować gościa ciosami pięściami w parterze to potrafi chyba tylko Antonio Silva, właśnie z ostatniej gali Strikeforce.
@Icewind91: Nie ma. Tam mają jakieś inne zasady, bo oprócz uderzeń (rękami) są kopnięcia i nawet ciosy kolanami... Ju-jitsu, tak samo BJJ opiera się wyłącznie na pozycjach (punktowanych), dźwigniach i duszeniach.
Komentarze (71)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (53)
-
-
-
Otomoto.plŠkoda Octavia Barcin, 52750 PLN
Audi A6 PŁAZA, 32900 PLN
Audi A4 Trzebnica, 40000 PLN